Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Panel

ELIZKA I KRZYŚ

offline elizka blog budowlany - wyślj wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: SORBONA 2G
59702 odwiedzin | wpisów: 69, komentarzy: 603, obserwuje: 76

Historia pewnej podłogi...

autor: elizka blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

W jednym z poprzednich wpisów wspominałam, że odwróciła nam się kolejność etapów na budowie. Podłoga przed tynkami.

Zdaję sobie sprawę, że wymusi to na nas szczególną ostrożność, zabezpieczenie okien i podłogi przy robieniu tynków, ale ta kolejność da nam czas na samodzielną pracę w ciepłym mam nadzieję domku. Zresztą przy zamiłowaniu mojego męża do perfekcji i tak by mnie to nie ominęło( dziś grabiłam błoto i rozsypywałam żwirek, by było ładnie i twardo przy wjeździe)

Zdecydowaliśmy się położyć styropian samodzielnie. Wypróbowaliśmy przy tym cud maszynę do jego cięcia. Kupiliśmy ją z myślą o ociepleniu. Pod płytą daliśmy już 20 cm styro, więc teraz położyliśmy tylko symbolicznie  3 cm , by przymocować rurki ogrzewania podłogowego.

Za oknem prace ziemne a my do późna na styropianie ;)

Bawiliśmy się wspaniale , tylko nie wiem dlaczego bolały nas później plecy... Efekt był super:) tylko zaraz nam nasze dzieło zasłonili.

blog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.pl

Na budowie pojawiła się folia i rureczki :)

blog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.pl

Ale i one nie cieszyły nas długo , bo kolejna ekipa wszystko zakryła.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Zatarła.blog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.pl

Tymi widokami też nie możemy się cieszyć, bo ZAKAZ WSTĘPU nam ogłosili ;)

Taki nasz kawałek podłogi!!! 

Woda i kanalizacja

autor: elizka blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Załatwienie wody i kanalizacji zajęło nam rok.

Chciałabym nawet zgonić to na polskie urzędy i urzędników, ale byłaby to nieprawda.

Rok temu złożyliśmy wniosek o warunki przyłącza. Okazało się , że musimy zbudować sieć wodną i kanalizacyjną we wspólnej drodze. Jesteśmy pierwszymi, którzy będą tej sieci potrzebować. Do pomysłu przyłączyli się sąsiedzi z przeciwka , którzy budowę zaczną wiosną. Pozostali nie byli zainteresowani. Zdecydowaliśmy się zainwestować. Poszukiwania wykonawcy trwały długo, bo każdy chętnie przyjeżdżał i , gdy usłyszał słowo "sieć" , znikał... Zdecydowaliśmy  się załatwić samodzielnie projekt i sprawy formalne. Wiosną projektant zobowiązał się , że w 4-5 tygodni zrobi projekt i załatwi zgodę na budowę.

O, naiwności!!!.... ( tu powinno być kilka siarczystych epitetów).

 Zgodę dostaliśmy we wrześniu po interwencji zaprzyjaźnionej Pani architekt.  Gotowi byliśmy z radości skakać, ale nie, to nie koniec kłopotów. Sąsiad, który teraz ma wodę i kanalizację przy działce, nie odbierał listu poleconego i decyzja nie mogła się uprawomocnić. Doczekaliśmy się kilka dni temu. Dziś mamy już nasze wymarzone rurki i kilka siwych włosów więcej ( o wzbogaconym słownictwie nawet nie wspomnę).

Dobrze , że wykonawca super i z nim nie było kłopotów. blog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Zamknęliśmy też temat innych prac ziemnych: wkopaliśmy prąd, podłączyliśmy odwierty z domem i wyrównaliśmy teren - nie ma już gór z ziemią:)

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.pl

Myślę, że teraz już rozumiecie moje miesięczne milczenie:)

Dorobiliśmy się strasznego błota;) 



Początki elektryki

autor: elizka blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Nadrabiania zaległości blogowych ciąg dalszy :) Dziś kilka słów o elektryce.

Mój mąż zrobił stosowne zakupy i teraz w naszym obecnym mieszkaniu w salonie trzymamy urocze zwoje kabli. Nawet mi to nie przeszkadza, bo mało tam bywamy. Kupił też skrzynki elektryczne i różne cuda , których inwestorka jeszcze! nie ogarnęła. Podczes prac ziemnych podłączyliśmy główny przewód z prądem i mąż z elektrykiem podłączyli go do skrzynki - rozdzielni wejściowej. Takich podobnych skrzynek będzie jeszcze cztery. Wynika to z pracy mojego męża (gabinet), jego pasji (garaż) i oszczędności (osobna skrzynka na górze). Główna skrzynka zawierająca podlicznik do pompy ciepła będzie w kotłowni. 

blog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.plTo właśnie prace nad elektryką zajmą nam  zimowe wieczory:)

Mąż planuje to robić we własnym zakresie, pod okiem kolegi - elektryka:) Zajmuje się elektroniką i tworzy dom prawie inteligentny ;)

Kabelki są już częściowo ukryte w podłodze, reszta po wylewkach :)

Zagoniona blogerka;)

autor: elizka blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

To, że nie ma nowych wpisów nie oznacza, że blogerka - inwestorka się leni.

Myślę, że jest wprost przeciwnie. Życie nam się rozpędziło, ale się nie dajemy.

Jesli chodzi o naszą budowę to wiele się wydarzyło:) Zgromadzone zdjęcia mąż posegregował i zgrał a zmotywowana uwagami zaniepokojonych czytelników Elizka obiecuje poprawę ;) Zagladam tu jednak i w kradzionej chwili czytam co u Was Blogowicze:)

A u nas szaleństwo : hydraulika z przygodami, elektryka w powijakach, kanalizacja i woda po licznych przebojach już podłączona a na podłodze styropian i rurki:)

W związku z późną porą tylko kilka słow o hydraulice.

Fachowcy bardzo mili, ale z "zaprzyjaźnionego miasta"(nazwy nie wpomnę), co od razu wzbudziło mój niepokój . Kuli, zakładali rury i liczyli się z każdą uwagą inwestora. Jednak pośpiech i odległość im chyba zaszkodziła, bo poprawiać musieli prawie  wszystko...  Początkowo rurki były w peszlach ,potem w otulinach. Najpierw na skos, potem w pionie i poziomie. Najpierw wystawały ze ścian, potem pochowane. Nie wiem czy to inwestor taki podant , ale metr w jedną a drugą robi różnicę...

Zdjęcia:blog budowlany - mojabudowa.pl

Łazienka z projektublog budowlany - mojabudowa.plblog budowlany - mojabudowa.pl

kotłowniablog budowlany - mojabudowa.pl

Wcblog budowlany - mojabudowa.pl

Kuchniablog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.plHydraulikę po wszystkich poprawkach pokażę z podłogówką .  Tych z wielkimi fuszerkami nie zamieszczam- obiecałam;)

Efekt po poprawkach nas zadowolił a to chyba liczy się najbardziej.

 Przyznaję, że jesteśmy zmęczeni, bo musimy godzić budowę z wieloma innymi obowiązkami (dużo robimy sami np.w ubiegłym tygodniu rozłożyliśmy styropian pod podłogówkę).  Jak Wy sobie radzicie?

Już bycie rodzicem jednego dziecka to wyzwanie a budowa podobno wymaga tyle uwagi co trojaczki:)

Pozdrawiam wszystkich :) E.

Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów: 68359
Liczba wpisów: 226798
Liczba komentarzy: 902537
Liczba zdjęć: 664945
Liczba osób online: 316